31 grudnia – podsumowanie 2016 roku

Kochani,

Kończy się 2016 rok, więc to dobra pora na krótkie podsumowanie. Przekornie nie zamierzam narzekać (czyli znowu nie będę „prawdziwym Polakiem” 🙂 ). Wręcz przeciwnie chcę podzielić się tym, co w minionym roku mi się udało, a może przez to i Was zachęcę, byście zastanowili się, co dobrego Was spotkało? Wbrew nieprzyjaznym czasem okolicznościom (wiecie, co mam na myśli), dostrzeżmy to, co optymistyczne.

W 2016 jeśli chodzi o sferę zawodową, bardzo dla mnie ważną, naprawdę działo się!,

* Zagraliśmy 100. przedstawienie „Klaps! 50 twarzy Greya” w Teatrze Polonia i na spektaklach wyjazdowych w wielu miastach w Polsce. Liczymy na kolejną setkę przy pełnych salach!

* Byliśmy z „Klapsem!…” na tournée w Nowym Jorku i New Jersey. Wspaniałe przeżycie! Chcemy z tym spektaklem objechać cały świat 🙂 !

* „Mapa ginącego świata”, 4-odcinkowy serial dokumentalny, którego jestem gospodarzem, miał premierę w TVP1 i był emitowany w TVP Polonia. To bardzo ważny projekt – razem z ekipą odwiedziliśmy Kenię, Sri Lankę, Madagaskar i Wietnam, by na własne oczy zobaczyć, a następnie pokazać widzom, dlaczego tak wiele gatunków fauny i flory jest zagrożonych wymarciem i co powinniśmy zrobić, aby ocalić je od całkowitej zagłady.

* Rozpocząłem zdjęcia do nowego serialu fabularnego, który pewnie w 2017 pojawi się na ekranie jednej z dużych stacji telewizyjnych.

* Miałem zaszczyt być członkiem Jury podczas Festiwalu Filmowego w Gdyni i Węgiel International Student Film Festiwal w Katowicach, a tym samym obejrzałem mnóstwo dobrych filmów młodych, zdolnych reżyserów.

* Miałem przyjemność prowadzić bezpłatne warsztaty filmowe dla młodzieży „MASTERCLASS – Szkoła Filmowania”, które towarzyszą Festiwalowi Filmowemu CINEMAFORUM w Warszawie.

* Wziąłem udział w Kongresie Polskich Studentów na Uniwersytecie Leicester w Wielkiej Brytanii, gdzie mogłem podzielić się z młodymi ludźmi przemyśleniami o tym, jak przełamywać bariery w rozwijaniu swojej kariery i pasji, w kraju i za granicą.

* Odszedłem ze spektaklu „Oniegin” w Teatrze Romana, jako że sztukę tworzyłem w zgoła innym teatrze pod opieką Agnieszki Glińskiej.

Jestem dumny, że w 2016 mogłem realizować się w drugiej ważnej dla mnie sferze: podróży dalekich i bliskich oraz w działaniach na rzecz ochrony środowiska.

* Wraz z Krzysztofem Zanussim, zostaliśmy pierwszymi w Polsce honorowymi Ambasadorami Celów Zrównoważonego Rozwoju ONZ. Ta zaszczytna funkcja ma na celu dotarcie do jak najszerszego grona osób z przekazem ONZ na temat najważniejszych wyzwań stojących dziś przed ludzkością, a więc każdym z nas. Chodzi o zwiększenie świadomości, że nasza postawa, wybory i nawet drobne codzienne działania lub zaniechania mają realny wpływ na nasze otoczenie, na jakość życia tu i teraz, ale także na kondycję całej planety i stan, w jakim pozostawimy ją kolejnym pokoleniom.

* Biorąc udział w 4 odcinkowej serii przyrodniczej „Mapa ginącego świata”, mogłem własnymi słowami opowiedzieć widzom jak ratować wymierające gatunki, ale o tym wspominałem już w części o życiu zawodowym.

* W Nowym ZOO w Poznaniu wziąłem udział w evencie „Weekend dla słoni”, którego celem było przyłączenie się do międzynarodowego protestu przeciwko handlowi kością słoniową i działań na rzecz ochrony zagrożonych wymarciem gatunków słoni afrykańskich i azjatyckich.

Co do mojej publicznej działalności wspomnę jeszcze o wielu wzruszających chwilach, które dane mi było przeżyć, wspierając niestrudzonego Przemka Szalińskiego i jego Fundację Przemek Dzieciom.

Tuż przed Świętami Bożego Narodzenia pokusiłem się o otwarcie bloga w serwisie naTemat.pl. Już tylko pierwszym wpisem poruszyłem wiele osób. Dziękuję wszystkim za ciepłe słowa, a i krytykujących serdecznie, noworocznie pozdrawiam.

Last but not least – moje zdrowie. Cieszę się, że udała się, odkładana od lat, operacja kolana i kilkumiesięczna rehabilitacja. Dzięki temu mogę chodzić, grać na scenie i na planie filmowym oraz podróżować, co jak wiecie, sprawia mi ogromną frajdę, zwłaszcza, gdy mogę przy tym zrobić coś pożytecznego.

O życiu prywatnym nie wspominam, bo jak sama nazwa wskazuje, jest ono prywatne. Ale i w tej kwestii nie mogę narzekać. Dobrze mieć przy sobie mądrą i wartościową osobę.

A dla Was jaki był 2016 rok? Co udało Wam się zrobić?

Dajmy sobie prawo, by cieszyć się z sukcesów i wejdźmy w Nowy Rok z wiarą i nadzieją. Sobie i Wam z głębi serca życzę na nadchodzący 2017 po prostu dobrej zmiany… no, może jednak ciut lepszej 🙂 !

Pozdrawiam,

Mateusz